Ukraina zaprzecza, że Rosjanie zajęli strategiczną miejscowość w Donbasie

Dodano:
Ukraińcy żołnierze podczas wojny z Rosją Źródło: Facebook / Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy
Dowództwo wojskowe zaprzeczyło doniesieniom o zajęciu Konstantynówki przez Rosjan. To ważny punkt na mapie Donbasu.

"Konstantynówka nie padła. Zaprzeczamy temu. To kolejne fałszywe doniesienia" – twierdzi Sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy, odnosząc się do twierdzeń strony rosyjskiej o zdobyciu miasta określanego niekiedy jako "tarcza Donbasu".

Ukraina zaprzecza: Rosja nie zajęła Konstantynówki

Konstantynówka to jeden z ostatnich punktów obrony w Donbasie – istotna m.in. z uwagi na połączenie drogowe z Kramatorskiem i Słowiańskiem. Te dwa duże miasta "twierdze" stanowią najważniejsze ośrodki, które pozostały pod kontrolą Ukrainy w tym regionie. Kijowowi mocno zależy na ich utrzymaniu, a Putin koniecznie chce je opanować. Intensywne walki o Konstantynówkę rozpoczęły się w październiku 2025 roku.

"Reżim Kremla i dowództwo rosyjskiej armii okupacyjnej po raz kolejny uciekają się do fałszerstw i deklarują nieistniejące «sukcesy». Tym razem okupanci ogłosili «zdobycie» Konstantynówki w obwodzie donieckim. To kolejny przykład kłamstw i bezwstydnej próby rosyjskiego manipulacji, by usprawiedliwić fiasko swoich planów operacyjno-strategicznych oraz nieproporcjonalnie duże straty w rosyjskiej armii – napisała w komunikacie Operacyjna Grupa Zadaniowa "Wschód".

Sytuacja na froncie w Donbasie

Przypomnijmy, że prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił w piątek 26 czerwca rozpoczęcie 40-dniowej "super operacji" wywierania nacisku na Rosję poprzez uderzenia bezzałogowców średniego i dalekiego zasięgu celem zmuszenia Moskwy do zakończenia wojny w 40 dni. Już pierwszego dnia Ukraińcy wysłali 660 dronów i rozmaitych bezzałogowców.

Dzień później, w rozmowie o sytuacji na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej Wykładowca Centrum Szkolenia WOT pułkownik Piotr Lewandowski ocenił wówczas, że ogłoszenie to jest związane z tym, że za chwilę Rosjanie ogłoszą zdobycie Konstantynówki i to będzie prawda. – Najprawdopodobniej ogłoszą też zdobycie Łymana i to też będzie prawda – zauważył Lewandowski.

Jak powiedział, jest to już dziesiąta kampania w Donbasie w ramach permanentnej ofensywy – choć najsłabsza od około 2,5 roku – zaznaczając, że Rosjanie walczą ochotnikami i nie ogłosili mobilizacji. – Nie jest więc tak, że Rosja nie ma zasobów. Ale jeżeli to ma być nadal "specjalna operacja wojskowa", a nie wojna, to rosyjskie możliwości powoli się kończą – podkreślił. Jak dodał, możliwości znacznie bardziej kończą się Ukrainie, jeżeli chodzi o walkę na lądzie.

– Sytuacja na kierunku Kramatorsk-Słowiańsk rozwija się obecnie dla ukraińskich sił zbrojnych bardzo niekorzystnie. Inaczej niż w przypadku uderzeń dalekiego zasięgu w głąb Federacji Rosyjskiej. W mojej ocenie Ukraińcy nie będą w stanie przeprowadzić ofensywy, żeby znacząco zmienić sytuację w Donbasie – powiedział wojskowy. Taktyka Kijowa opiera się na spowalnianiu posuwania się Rosjan. – I teraz ogłoszenie takiej kampanii przykrywa propagandowo niepowodzenia w Donbasie – tłumaczył.

Źródło: DoRzeczy.pl / PAP / Historia Realna
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...